Projekt Fit - Kontynuacja.

Minęło już sporo czasu odkąd pisałam tutaj o moim „Projekt fit”, zdecydowanie powinnam częściej tutaj zaglądać i wrzucać Wam jakieś fajne pomysły na coś dobrego i jednocześnie odżywczego. Oczywiście cały czas trzymamy się kwestii, że żadne jedzenie nie jest złe, tylko my musimy czasem troszkę poeksperymentować by ze zwykłych produktów ogólnodostępnych wyczarować jednocześnie coś zdrowego i pysznego.  Zrobię dla Was kontynuację projektu i będę starała się być z Wami w stałym kontakcie co Wy na to? J Głównie będziemy się skupiać na prawidłowym odżywianiu, aktywność fizyczną na razie pozostawiam Wam, bo aby mieć do niej siłę, najpierw trzeba dostarczyć energii z jedzenia. Jak to kiedyś gdzieś czytałam efektywna aktywność fizyczna bez odpowiedniego odżywiania nie istnieje. ;P Wypunktuję Wam kilka najważniejszych zasad jakimi się kierować, żeby nasze nawyki żywieniowe pozwalały nam żyć na najwyższych obrotach, tak aby nie brakowało nam energii przez cały dzień (chociaż dla każdego jest to kwestia indywidualna i powinien obserwować dokładnie swój organizm podczas całego projektu – najważniejsze dobre samopoczucie):

*Śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia! – Nie rezygnujmy z niego. Owszem czasem, gdy wstaje się bardzo wcześnie nie ma się jeszcze takiej ochoty na jedzenie, w takiej sytuacji proponuję zjeść chociaż coś małego (jemy najlepiej półgodziny po przebudzeniu do godziny), a później zjemy po prostu większe drugie śniadanie.

*Obiad pełnowartościowy, tak aby zawierał wszystkie makro elementy (białko, węglowodany, tłuszcze)

*Nie rezygnujemy z kolacji. Nie jedzenie po godzinie 19 to bzdura! W naszym organizmie w nocy zachodzi masa procesów, potrzebuje budulca do prawidłowego działania. Godzina przed snem myślę, że jest okej, bynajmniej u mnie się sprawdza, ale jak ktoś ma się czuć zbyt ciężko to warto zjeść wcześniej lub też po prostu coś lżejszego.

*Dbamy o to by zawartość warzyw i owoców w naszej diecie była duża. Owoce są świetnym uzupełnieniem deserów, śniadań na słodko. Warzywa pasują niemalże prawie do każdego obiadu pod różną postacią.

*Nigdy nie róbmy sobie listy „grzeszków” – produktów zakazanych! Mam na myśli głównie słodycze i niezdrowe przekąski. Zawsze można zrobić coś samemu o wiele bardziej odżywczego, ale jeśli tak bardzo ma się ochotę na czekoladkę z orzechami, cukiereczka czy żelki – nie widzę powodu, aby sobie tego odmawiać. ;) Błędem osób będących na wiecznej diecie odchudzającej jest to, że odmawiając sobie przez bardzo długi czas prędzej czy później rzucą się na słodycze i pochłoną w ogromnych ilościach co później może powodować tzw. Efekt jojo. A po co to komu? :D To samo z Fast foodami, też nie widzę powodu, aby od czasu do czasu nie zrezygnować ze swojego standardowego posiłku. J


Jeśli macie jakieś pytania to śmiało. J Chętnie też pomogę, jeśli ktoś ma jakieś problemy żywieniowe lub po prostu chciałby jakoś zmienić swoje nawyki kontakt mailowo:  klaudialena69@gmail.com oraz na mojej stronie na facebook’u: https://www.facebook.com/mauafit96/

Komentarze

Popularne posty